Zaledwie trzy lata więzienia za wyrzucenie noworodka do śmieci. Rusza proces odwoławczy od skandalicznej decyzji

W Sądzie Apelacyjnym w Gdańsku w środę rozpoczął się proces odwoławczy 31-letniej kobiety, która po urodzeniu dziecka, włożyła go do pudełka po butach i wyrzuciła do śmietnika. Sąd w pierwszej instancji skazał Natalię M. zaledwie na trzy lata pozbawienia wolności, uznając, że nie dopuściła się zabójstwa, ale „nieumyślnego spowodowania śmierci”.

31-letnia Natalia M. dwa lata temu została skazana nieprawomocnym wyrokiem na karę trzech lat pozbawienia wolności za narażenie noworodka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia i nieumyślne spowodowanie jego śmierci. Sąd Okręgowy w Gdańsku wyeliminował natomiast kwalifikację zabójstwa, która znalazła się w akcie oskarżenia przygotowanym przez prokuraturę.

Ze zmianą kwalifikacji nie zgadza się prokuratura. Zdaniem Prokuratury Okręgowej w Gdańsku, z zebranego materiału dowodowego wynika, iż kobieta powinna odpowiadać za zabójstwo.

Podkreśliła, że prokuratura w apelacji wiosła o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania sądowi pierwszej instancji.

Podczas rozprawy oskarżona Natalia M. odpowiadała z wolnej stopy. Wcześniej sąd uchylił jej areszt ze względu na to, że opiekuje się małoletnim synem. Przewodniczący składu sędziowskiego Sądu Apelacyjnego w Gdańsku sędzia Dariusz Malak przychylił się do wniosku obrońcy i wyłączył jawność rozprawy.

Martwego noworodka (chłopca) znaleziono w kwietniu 2017 roku na taśmie sortującej odpady w Zakładzie Utylizacyjnym na gdańskich Szadółkach. W wyniku przeprowadzonej sekcji zwłok dziecka ustalono, że chłopiec urodził się żywy i żył do kilku godzin. Śledczy ustalili, że poród trwał dwie godziny, dziecko przyszło na świat w ósmym miesiącu ciąży. Nie stwierdzono wad rozwojowych uniemożliwiających mu życie poza organizmem matki. Przyczyną jego śmierci było ostre, okołoporodowe niedotlenienie organizmu.

Matkę zatrzymano dzień po znalezieniu martwego noworodka. Kobieta twierdziła, że nie zdawała sobie sprawy, iż jest w ciąży. Śledczy ustalili, że kobieta po porodzie włożyła ciało noworodka do pudełka i wyniosła na śmietnik.

Zdaniem prokuratury kobieta nie dopełniła swoich obowiązków rodzicielskich i kiedy urodziła dziecko w stanie zamartwicy urodzeniowej, nie zapewniła mu pomocy lekarskiej. W trakcie śledztwa kobieta została poddana obserwacji sądowo-psychiatrycznej. W 2019 roku prokuratur Wawryniuk wskazywała, że biegli nie stwierdzili u niej zaburzeń psychicznych związanych z przebiegiem porodu.

PAP

oprac. PR

 

Artykuł Zaledwie trzy lata więzienia za wyrzucenie noworodka do śmieci. Rusza proces odwoławczy od skandalicznej decyzji pochodzi z serwisu PCH24.pl.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.