Szef Rady Europejskiej spotka się z Xi Jinpingiem

Do wizyty dojdzie półtora miesiąca po tym, jak unijni liderzy wyrazili zaniepokojenie w związku z zależnością gospodarczą UE od Chin.

 

O tym, że Europa będzie się angażowała we współpracę z Chinami mimo dzielących obie strony różnic, Charles Michel mówił w kuluarach szczytu G20 na Bali. Przywódca podkreślił przy tym, że powinniśmy uniknąć „tych samych błędów”, jakie popełniliśmy, uzależniając się od rosyjskich paliw kopalnych.

Teraz Rada Europejska poinformowała, że jej przewodniczący w przyszłym tygodniu uda się w podróż do Chin, gdzie 1 grudnia spotka się z prezydentem tego kraju Xi Jinpingiem.

„W kontekście napiętej sytuacji geopolitycznej i gospodarczej wizyta ta jest dla UE i Chin okazją do nawiązania współpracy” – przekazano. Przywódcy UE i Chin mają omówić globalne wyzwania oraz „inne tematy będące przedmiotem wspólnego zainteresowania”.

Xi Jinping: Chiny są skłonne do współpracy z USA

Xi Jinping oświadczył, że Chiny są skłonne do współpracy z USA w poszukiwaniu sposobów na korzystne dla obu krajów współistnienie – podały w czwartek (27 października) chińskie media. 

Seria spotkań zachodnich przywódców

W przededniu szczytu G20 z Xi Jinpigiem po raz pierwszy od objęcia urzędu rozmawiał prezydent USA Joe Biden. Jak przekazywał potem Biały Dom, rozmowa przywódców mocarstw była szczera i dotyczyła m.in. ustalania zasad mających zapewnić, że rywalizacja między USA i Chinami nie przerodzi się w konflikt.

Przed rozmową Biden podkreślał, że chce określić, jakie są „czerwone linie” dla obu państw. Jak informowało potem chińskie MSZ, Jinping miał zakomunikować amerykańskiemu prezydentowi, że pierwszą z nich stanowi kwestia Tajwanu, który leży „w centrum kluczowych interesów” Chińskiej Republiki Ludowej.

Na marginesie szczytu z chińskim przywódcą  rozmawiał też prezydent Francji Emmanuel Macron, który przekonywał, że w przypadku międzynarodowych kryzysów takich jak wojna w Ukrainie Francja i Chiny „muszą połączyć siły”.

Polityk miał wezwać Xi do „przekazania prezydentowi Rosji Putinowi, aby (…) powrócił do stołu negocjacyjnego”. Przekonywał też, że „konsekwencje tego konfliktu wykraczają poza granice Europy”.

Wcześniej szerokim echem odbiła się wizyta w Chinach kanclerza Niemiec Olafa Scholza, do której doszło ledwie kilka dni po decyzji o sprzedaży udziałów w firmie zarządzającej jednym z terminali w Hamburgu chińskiemu przedsiębiorstwu państwowemu Cosco.

Podczas gdy krytycy Scholza wytykali mu nadmierną zależność gospodarczą Niemiec od Chin, polityk tłumaczył, że te „są i pozostaną ważnym partnerem”.

Scholz: „Chcemy rozwijać współpracę z Chinami”

Kanclerz Olaf Scholz podczas swojej wizyty w Pekinie spotkał się z przywódcą Chin Xi Jinpingiem oraz premierem Li Keqiangiem. 

„Potrzebny nowy impuls”

„Naszym zdaniem w tej relacji potrzebny jest nowy impuls” – mówi przed spotkaniem Michela z Jinpingiem jeden z unijnych urzędników cytowany przez Euronews. Kluczowym tematem ma być stosunek Chin w stosunku do rosyjskiej inwazji.

Ważnym sygnałem dla europejskich przywódców był fakt, że kraj ten zgodził się na wspólną deklarację po szczycie G20, w którym mowa była o potępieniu rosyjskiego ataku. Choć figurowało w niej zastrzeżenie, że taki pogląd wyraża „większość członków grupy”, i tak  zostało to odczytane jako pozytywny sygnał dla Zachodu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.