OPEC+ jest między młotem a kowadłem

OPEC+ na spotkaniu czwartego grudnia będzie musiała podjąć decyzję co zrobić dalej na rynku podaży ropy. Sojusz znajduje się między młotem a kowadłem.

Ceny ropy Brent na rynku spadły poniżej 85 dolarów za baryłkę – do poziomu najniższego od końca września, pomimo ograniczenia produkcji ropy od listopada o 2 mln baryłek ropy dziennie. Cena ropy spada gdyż rynki obawiają się o kondycję światowych gospodarek – głównie USA i Chin, które w ostatnich tygodniach wysyłają sygnały o słabnącej gospodarce.

OPEC+, aby zatrzymać spadek, a optymalnie, zwiększyć cenę ropy będzie musiało ogłosić kolejną fale cięć. To jednak może spowodować gniew m.in. USA, które już wcześniej wstrzymały sprzedaż broni do Arabii Saudyjskiej jako przejaw niezadowolenia za ich poprzednią decyzję o cięciu wydobycia, pomimo starań amerykanów w lecie o zwiększenie produkcji ropy.

Kolejnym czynnikiem negatywnym z perspektywy OPEC+ jest cena maksymalna na ropę rosyjską. Jeżeli projekt wejdzie w życie i będzie realizowany, to producenci ropy z OPEC będą musieli konkurować z ropą rosyjską, której cena będzie niższa a przez to atrakcyjniejsza od reszty państw producentów. Podobnie sytuacja wygląda w przypadku, gdy jedynymi klientami na ropę rosyjską zostaną Indie, Chiny, Pakistan itp., czyli rynki tradycyjne zdominowane przez np. Arabie Saudyjską. Wtedy również pojawi się zażarta konkurencja na rynku pomiędzy producentami.

Finmarket/Mariusz Marszałkowski

Politico: Polska chce niższej ceny maksymalnej ropy z Rosji niż proponuje KE

Artykuł OPEC+ jest między młotem a kowadłem pochodzi z serwisu BiznesAlert.pl.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.