Pewna wygrana ZAKSY w Lubinie

Biuro Prasowe Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn Koźle tekst , zdjęcie archiwalne

Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle zgodnie z planem, nasz zespół pewnie 3:0 pokonał Cuprum Lubin. MVP spotkania wybrany został rozgrywający ZAKSY- Marcin Janusz.

W wyjściowym składzie Grupy Azoty ZKSY Kędzierzyn-Koźle zobaczyliśmy: Marcina Janusza, Łukasza Kaczmarka, Aleksandra Śliwkę, Wojciecha Żalińskiego, Twana Wiltenburga, Dmytro Pashytskiego i Erika Shoji (libero).

Po falstarcie w odsłonie premierowej (3:1) kędzierzynianie szybko przystąpili do ataku. W ustawieniu z Łukaszem Kaczmarkiem w polu serwisowym, kolejne kontry w wykonaniu naszego zespołu i skuteczne bloki odwróciły sytuację (3:5). Wypracowanej tak szybko przewagi ZAKSA ni pozwoliła sobie odebrać do końca seta. Nie brakowało długich, zaciętych wymian, w tych regularnie punktowali Wojciech Żaliński i Łukasz Kaczmarek. Kędzierzynianie bezbłędnie odczytywali intencje rywali, popisując się kolejnymi punktowymi blokami i gry stanie 6:9 trener gospodarzy zdecydował się przerwać grę. Pauza nie wybiła z rytmu dobrze dysponowanych siatkarzy mistrza Polski, kolejne rywalizacje na siatce wygrywał Aleksander Śliwka, nie do zatrzymania na środku siatki był Dmytro Pashytskyy i dystans jeszcze wzrósł (9:14). Kolejne kontrataki, rozstrzygane na korzyść ZAKSY przez naszego kapitana, wywołały reakcję Pawła Ruska (12:17). W końcówce seta miejscowi zniwelowali nieco dystans (15:18), ten zryw był jedynie chwilowy, swoje noty regularnie poprawiał Aleksander Śliwka, na skrzydłach równie pewnie radzili sobie Łukasz Kaczmarek z Wojtkiem Żalińskim i w kluczowej fazie seta było już 19:23. Mimo prób ratowania sytuacji Cuprum niewiele mógł zdziałać, kropkę nad „i” postawił kapitan naszego zespołu (20:25).

O ile w pierwszej partii przewaga kędzierzynian była zdecydowana to w odsłonie kolejnej nasz zespół zdominował przeciwnika. Seria skutecznych bloków kędzierzynian, przy regularnych i celnych serwisach Łukasza Kaczmarka miała odzwierciedlenie na tablicy wyników (2:11). Paweł Rusek dość szybko przystąpił do rotowania składem, zmiany niewiele mogły zmienić. Co prawda miejscowych z niewygodnego ustawienia wyprowadził Ziobrowski, jednak niezmiennie to nasz zespół kontrolował sytuację. Szczelny blok kędzierzynian powstrzymał zapędy przeciwnika, po pojedynczym bloku Łukasza Kaczmarka na atakującym gospodarzy nasz zespół prowadził już dziesięcioma punktami (5:15). Pojedyncze skuteczne zagrania lubinian w tym secie były jedynie tłem dla punktów zdobywanych seriami przez ekipę trenera Sammelvuo. W tej odsłonie trener naszego zespołu zdecydował się na zmiany, najpierw w ramach podwójnej zmiany duet Kaczmarek/ Janusz zastąpiony został przez Przemysława Stępnia i Bartłomieja Klutha, po chwili miejsce Wojciecha Żalińskiego zajął Denis Karyagin. Kędzierzynianie grali cierpliwie i konsekwentnie, a to pozwoliło naszej drużynie powadzić w końcówce 22:9. Miejscowi zdołali jeszcze przekroczyć próg 10. punktów zdobytych w secie, złudzenia rywalom odebrał jednak Dmytro Pashytskyy (11:25).

W trzecim secie gospodarze nie pozwolili nam tak szybko zbudować znacznego prowadzenia. Trener Sammelvuo wrócił do ustawienia z Łukaszem Kaczmarkiem, Marcinem Januszem i Wojciechem Żalińskim. Początkowa wymiana sił w ataku miała odzwierciedlenie na tablicy wyników do stanu 7:7. Kolejne punktowe bloki w wykonaniu kędzierzynian (duet Kaczmarek/Pashytskyy) były początkiem serii i po chwili ZAKSA prowadziła 11:8. Podobnie jak w pierwszej partii meczu wypracowaną na tym etapie seta zaliczkę nasz zespół utrzymywał do końca, sprytnie blok przeciwnika obijał Aleksander Śliwka (11:15). Miejscowi nie ustrzegli się też błędów własnych, a kolejne zerwane ataki lubinian przybliżały nasz zespół do celu. W dłuższych wymianach mogliśmy liczyć na skuteczne zagrania Łukasza Kaczmarka (14:18). W zwiększeniu prowadzenia naszej drużynie pomogły jeszcze celne zagrywki Twana Wiltenburga, kolejne ataki Kaczmarka i Śliwki dały nam prowadzenie w końcówce 21:15. Na tak grających kędzierzynian gospodarze nie byli w stanie znaleźć sposobu, do punktów zdobywanych w ataku Łukasz Kaczmarek dodał jeszcze asa serwisowego (16:23), kolejne bloki ZAKSY i błędy gospodarzy dopełniły formalności (18:25).

MVP – Marcin Janusz

Cuprum Lubin – Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 0:3 (20:25, 11:25, 18:25)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.