Brazylijski sędzia nakłada grzywny na miliony sojuszników Bolsonaro po wyzwaniu wyborczym „w złej wierze” | Brazylia

Szef brazylijskiego Trybunału Wyborczego odrzucił próbę unieważnienia przez partię ustępującego prezydenta Jaira Bolsonaro wyników przegranej przez niego październikowej drugiej tury wyborów.

Alexandre de Morais, sędzia Sądu Najwyższego, również ukarał partie koalicji Bolsonaro grzywną w wysokości 22,9 miliona reali (4,3 miliona dolarów) za coś, co sąd określił jako powództwo w złej wierze.

Pokonał Bolsonaro W brazylijskich wyborach prezydenckich, które przegrał w zeszłym miesiącu z Luisem Inacio Lulą da SilvąKontrowersje dotyczące głosów z niektórych urządzeń należy odrzucić.

Jego koalicja stwierdziła, że ​​​​jej kontrola meczu drugiej rundy z 30 października pomiędzy Bolsonaro i Lulą znalazła „Nieodwracalne znaki… Awaria” w niektórych elektronicznych maszynach do głosowania.

De Moraes wcześniej wydał orzeczenie sugerujące, że partia Bolsonaro może ucierpieć, jeśli przedstawi takie wyzwanie, i zażądał od partii dodatkowych informacji, których odmówił.

Następnie De Moraes napisał w swojej ostatecznej decyzji: „Całkowita zła wiara dziwacznego i bezprawnego wniosku powoda… wersję faktów”.

We wtorek prawnicy partii złożyli 33-stronicowy wniosek, powołując się na błąd oprogramowania w większości brazylijskich maszyn – gdzie brakuje im indywidualnych numerów identyfikacyjnych w ich wewnętrznych rejestrach – aby zażądać unieważnienia wszystkich zarejestrowanych przez nich głosów.

Ani Costa, ani de Pesa nie wyjaśnili, w jaki sposób ten błąd mógł wpłynąć na wyniki wyborów. Niezależni eksperci, z którymi konsultowała się Associated Press, powiedzieli, że chociaż odkryto to niedawno, nie wpłynęło to na niezawodność i nadal łatwo było zidentyfikować każdą maszynę do głosowania za pomocą innych środków.

De Moraes w swoim czwartkowym orzeczeniu wskazał to samo.

Napisał również, że wyzwanie do głosowania wydawało się mieć na celu pobudzenie antydemokratycznych ruchów protestacyjnych i wywołanie niepokojów, i nakazał śledztwo w sprawie szefa partii Bolsonaro, Valdemara Costy.

Mauricio Santoro, profesor nauk politycznych na Uniwersytecie Stanowym w Rio de Janeiro, powiedział: „Przesłanie De Moraesa dla establishmentu politycznego jest takie, że gra się skończyła. Kwestionowanie wyników wyborów nie jest uczciwe, a ludzie i instytucje, które to robią, będą być surowo ukarany”.

W środę Costa powiedział, że jego zamiarem było jedynie zapobieżenie temu, by wyniki głosowania w 2022 roku prześladowały Brazylię w przyszłości.

Zwycięstwo Luli zostało potwierdzone przez Najwyższy Trybunał Wyborczy i uznane przez czołowych brazylijskich polityków i międzynarodowych sojuszników. Bolsonaro zrobił to samo Upoważnił swój rząd do rozpoczęcia przygotowań do przemian prezydenckich W dniach następujących po październikowej spływie.

Wcześniej Jesse Hoffman, szef Partii Pracy Luli, nazwał skargę wyborczą Bolsonaro „oszustwem”.

„Koniec zwlekania, nieodpowiedzialności i obrażania instytucji i demokracji” – napisała na Twitterze. „O wyborach decyduje głosowanie, a Brazylia potrzebuje pokoju, aby zbudować lepszą przyszłość”.

Brazylia zaczęła korzystać z elektronicznego systemu głosowania w 1996 roku. Jej system został dokładnie zbadany przez lokalnych i międzynarodowych ekspertów, którzy nie znaleźli dowodów na wykorzystywanie go do popełnienia oszustwa.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.