Lubelskie przygotowuje się na kolejną falę uchodźców

Województwo lubelskie szykuje się na kolejną falę uchodźców z Ukrainy. Spowodowane jest to dużą skalą zniszczeń energetycznych w kraju objętym wojną oraz specyficznym charakterem działań Rosji, która realizuje zmasowane ataki na tego typu infrastrukturę. 

– Aktualnie cztery punkty recepcyjne w gminach przygranicznych są w stanie zawieszenia, ale w każdej chwili mogą być natychmiast rozwinięte – mówi wojewoda lubelski Lech Sprawka. – Aktualnie funkcjonują cztery punkty recepcyjne. Pierwszy w Tomaszowie Lubelskim, na wysokości Hrebennego, dwa w Hrubieszowie, które obsługują przejścia w Zosinie i Dołhobyczowie oraz punkt w Chełmie, który odpowiada za przejście w Dorohusku. Podtrzymujemy aktywność tych punktów recepcyjnych, z gotowością ich rozwinięcia na pełna skalę, jaka miała miejsce na przełomie lutego i marca 2022 roku.

Minionej doby w istniejących punktach recepcyjnych przebywało łącznie 16 obcokrajowców. W ciągu tygodnia przez te punkty przewinęło się nieco ponad 300 osób.

CZYTAJ: Wiceminister Szefernaker: musimy być przygotowani na kolejną falę uchodźców z Ukrainy

W systemie PESEL w Lubelskiem od połowy października zaczęło ubywać uchodźców z Ukrainy. W szczytowym momencie było ich 66 tysięcy, aktualnie jest ich ponad 36 tysięcy. Jak zaznacza wojewoda lubelski, przyczyny są dwie: część Ukraińców skierowała się poza Polskę w kierunku zachodnim, a część wróciła do Ukrainy, tym samym opuszczając polski system PESEL.

Jak informuje Lech Sprawka, w miejscach stałego zakwaterowania w województwie lubelskim obecnie zajętych ponad 4,5 tysiąca miejsc z ponad 7 tysięcy dostępnych. Dodatkowo istnieje rezerwa ok. 600 miejsc, które można szybko otworzyć. Jeśli fala uchodźców będzie bardzo duża, istnieje możliwość przywrócenia stanu najwyższego, czyli ok. 18 tysięcy miejsc.

Wojewoda lubelski zarówno z rezerwy ogólnej, jak i z funduszu pomocy wydał na wsparcie dla uchodźców ponad 294 miliony 895 tysięcy złotych. Na tę kwotę składa się m.in. prowadzenie miejsc stałego zakwaterowania, punktów recepcyjnych czy też punktów medycznych przy punktach recepcyjnych.

CZYTAJ: Minister Dera: Polska spodziewa się podczas zimy nowej fali uchodźców z Ukrainy

Wojewoda lubelski podkreśla jednocześnie, że w Ukrainie potrzebne są teraz agregaty prądotwórcze i ciepła odzież, które pomogą zapewnić odpowiednie warunki dla migrantów wewnętrznych oraz mieszkańców miast dotkniętych problemem energetycznym.

EwKa / opr. ToMa

Fot. archiwum

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.