RPA: Polak, który zabił prawie 30 lat temu czarnoskórego polityka, wyjdzie na wolność

Janusz Waluś, pochodzący z Polski członek neonazistowskiej organizacji paramilitarnej, zabił w 1993 r. działacza zwalczającej apartheid komunistycznej organizacji Chrisa Haniego. Teraz polski imigrant wyjdzie na wolność.

 

Janusz Waluś urodził się 1953 r. w Zakopanem. Z zawodu był kierowcą, a w młodości brał nawet udział w wyścigach samochodowych, w tym w Mistrzostwach Polski. W 1981 r. wyemigrował do RPA, gdzie mieszkali już jego ojciec i brat.

W 1986 r. Waluś uzyskał południowoafrykańskie obywatelstwo. Był już wówczas zaangażowany w działalność skrajnie prawicowych organizacji, które opowiadały się za utrzymaniem polegającego na ścisłej segregacji rasowej systemu apartheidu.

Gdy w 1990 r. prezydent RPA Frederik de Klerk doprowadził do uwolnienia z więzienia Nelsona Mandeli oraz zalegalizowania politycznych organizacji reprezentujących czarnoskórą ludność, co dało początek procesowi odejścia od apartheidu, Waluś należał do neonazistowskiego, paramilitarnego Afrykanerskiego Ruch Oporu, który chciał segregacji rasowej bronić zbrojnie.

RPA: Spór o superjacht rosyjskiego miliardera

Władze Kapsztadu chcą go nie wpuścić, ale innego zdania są władze całego kraju.

Polityczne zabójstwo na zlecenie

W 1993 r. Waluś zastrzelił jednego z liderów sprzeciwiającej się apartheidowi Południowoafrykańskiej Partii Komunistycznej Chrisa Haniego. Czarnoskóry działacz zginął na progu swojego domu w Boksburgu niedaleko Pretorii.

Morderstwo to niemal załamało toczące się między reprezentującym białą ludność rządem a reprezentującą głównie ludność czarną opozycją, bo Hani był ich uczestnikiem. Taki zresztą był cel tego zabójstwa, zleconego przez lidera Partii Konserwatywnej Clive’a Derby-Lewisa. To on m.in. dostarczył Walusiowi broń – pistolet Z88.

Sam Waluś został schwytany zaledwie godzinę po dokonaniu zabójstwa. Nie stawiał oporu, a przed sądem do wszystkiego się przyznał. Nigdy jednak nie wyraził skruchy, a morderstwie opowiadał beznamiętnie.

Polski imigrant za dokonane morderstwo, które ostatecznie nie zapobiegło upadkowi apartheidu, został skazany na karę śmierci, ale wobec jej zniesienia po nastaniu w 1994 r.  w RPA demokracji zmieniono ją na dożywotnie więzienie.

RPA: Już 117 ofiar zamieszek po aresztowaniu byłego prezydenta

Po tym jak były południowoafrykański prezydent Jacob Zuma trafił do więzienia, w kraju wybuchły protesty jego zwolenników.

Starania o przedterminowe zwolnienie

Waluś od lat starał się jednak o przedterminowe zwolnienie. W 2016 r. sąd w końcu mu je przyznał, że decyzję tę zaskarżyło południowoafrykańskie Ministerstwo Sprawiedliwości i do zwolnienia ostatecznie nie doszło.

Jeszcze wcześniej, bo w 2015 r., polski imigrant zaczął się starać o możliwość odbywania reszty kary w Polsce, ale takie zgody nie uzyskał, choć dla ułatwienia sobie starań w 2017 r. zrzekł się południowoafrykańskiego obywatelstwa.

Waluś ponownie wnioskował o przedterminowe zwolnienie w kolejnych latach, ale za każdym razem blokowali to ministrowie sprawiedliwości RPA. Ostatni raz zrobił to w 2020 r. Ronald Ramola.

Polski imigrant zaskarżył jednak tym razem decyzję ministra do Trybunału Konstytucyjnego RPA, a ten orzekł, że ministrowie nie mogli według południowoafrykańskiego prawa nigdy blokować decyzji o przedterminowym zwolnieniu wydanej przez sąd. Trybunał nakazał więc natychmiast wypuścić Walusia na wolność.

6. szczyt Unia Europejska-Unia Afrykańska. Przyniesie pogłębienie współpracy?

Przywódcy rozmawiali m.in. o szczepionkach i o kwestiach bezpieczeństwa.

Co dalej z Walusiem?

69-letni dziś Polak wyjdzie zza krat w ciągu najbliższych 10 dni. Nie wiadomo na razie jakie będą jego dalsze losy. Ponieważ zrzekł się obywatelstwa RPA niewykluczona jest jego deportacja do Polski.

W Polsce pieniądze na „pomoc prawną” dla Walusia pomagał w 2020 r. zbierać m.in. poseł Konfederacji Grzegorz Braun, który nazwał zabójcę Chrisa Taniego „ostatnim żołnierzem wyklętym”. Banery z wyrazami wsparcia dla Walusia wieszali także na meczach pseudokibice niektórych polskich drużyn piłkarskich.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.