Węgry: Słuchanie bicia serca zarodka. Nowy warunek ws. przeprowadzenia aborcji

Rząd Węgier wprowadza nowe przepisy aborcyjne. Kobiety, które chcą usunąć ciążę, będą musiały najpierw posłuchać bicia serca zarodka. Przepisy wejdą w życie jeszcze w tym tygodniu.

 

Kobiety, które chcą dokonać aborcji na Węgrzech, będą musiały słuchać bicia serca zarodka w swoim łonie. Wynika to z rozporządzenia ministra spraw wewnętrznych Sandora Pintera, opublikowanego w węgierskim dzienniku urzędowym.

Węgry chcą zniesienia sankcji wobec rosyjskich oligarchów

Grozi, że w przeciwnym wypadku nie poprze przedłużenia obowiązujących restrykcji.

Przepisy jak w USA

„Prawie dwie trzecie Węgrów kojarzy początek życia dziecka z pierwszym uderzeniem serca”, poinformowało w poniedziałek (12 września) ministerstwo spraw wewnętrznych.

Zgodnie z rozporządzeniem kobieta ubiegająca się o aborcję musi przedstawić zaświadczenie od specjalisty, że „zapoznała się z czynnikami wskazującymi na obecność funkcji życiowych zarodka”. Oznacza to, że kobiety przed przerwaniem ciąży muszą posłuchać bicia serca zarodków. Ma to wyraźnie zniechęcać do przeprowadzenia aborcji.

Podobne przepisy wprowadzono w wielu stanach na południu USA, jak Teksas i Kentucky, wymagając od kobiet, aby usłyszały „bicia serca zarodka” przed przystąpieniem do aborcji w ramach „świadomej zgody”, mimo że lekarze twierdzą, że używanie terminu „bicia serca zarodka” jest medycznie niedokładne.

Jak wynika z opublikowanego w poniedziałek rozporządzenia MSW, przepisy wejdą w życie w czwartek (15 września).

Z pomysłem, aby słuchanie bicia serca zarodków było warunkiem dokonania aborcji, wyszła prawicowa partia ekstremistyczna Mi Hazank Mazgalom (Ruch Naszej Ojczyzny).

Po wyborach parlamentarnych w kwietniu ubiegłego roku ugrupowanie to po raz pierwszy weszło do parlamentu. Partia należy do opozycji, ale cieszy się aprobatą obecnego rządu i otrzymuje wsparcie w prorządowych mediach.

Tusk: Aborcja do 12 tygodnia tylko i wyłącznie decyzją kobiety

Na listach PO nie będzie miejsca dla przeciwników prawa do legalnej aborcji do 12. tygodnia ciąży, zadeklarował na Campusie Polska Donald Tusk.

Węgry: Orban krok po kro zaostrza przepisy

Do tej pory obowiązujące na Węgrzech przepisy pozwalają przerwać ciążę do dwunastego tygodnia, jeśli kobieta powoła się na trudną sytuację osobistą. Kobiety muszą jednak poddać się obowiązkowym konsultacjom.

Odkąd Viktor Orbán doszedł do władzy w 2010 r., jego rząd forsuje „tradycyjne wartości rodzinne” i wprowadził szereg środków mających na celu podniesienie spadającego przyrostu naturalnego w kraju. Wcześniej jednak nie próbował zmienić stosunkowo liberalnych przepisów aborcyjnych na Węgrzech.

Nowe przepisy są rozszerzeniem antyaborcyjnej polityki rządu, mającej na celu zwiększenie wskaźnika urodzeń, podkreśla cytowana przez brytyjski dziennik „The Guardian” Noá Nógradí z Patent, węgierskiej organizacji broniącej praw kobiet.

„Na Węgrzech aborcja jest powszechnie akceptowana w społeczeństwie. Statystycznie dwie trzecie Węgrów nie chciałoby dalszych ograniczeń aborcji”, powiedziała. „Dlatego rząd nie może z dnia na dzień zdelegalizować tego zabiegu. Ale podjęcie serii małych kroków w kierunku ograniczenia może przejść łatwiej”.

Najnowsze zaostrzenie przepisów zwiększa presję na kobiety, które już znalazły się w trudnej sytuacji z powodu niechcianej ciąży – alarmują organizacje broniące praw kobiet.

Polska z niemal najostrzejszym prawem aborcyjnym w UE. Tylko w jednym kraju aborcja jest zakazana

W którym państwie UE aborcja jest zupełnie zakazana?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.